|
Wpisany przez Tomasz Brzustowski
|
|
wtorek, 03 stycznia 2012 23:07 |
|
Na Stefana Kisielewskiego powołuje się bardzo wiele środowisk. Pretensje do jego spuścizny będą zgłaszali zarówno działacze Unii Polityki Realnej (następcy Ruchu Polityki Realnej, który współzakładał), jak i tygodnik "Wprost" przyznający nagrodę jego imienia. Cytować go będą politycy i publicyści, których trudno na co dzień podejrzewać o wspólnotę poglądów. Chyba mało kto w polskiej myśli politycznej stał się punktem odniesienia dla tak wielu różnych nurtów.
Ryszard Bugaj w "Kontralfabecie dla Kisiela"" wspomniał jak podczas jednej z dyskusji panelowych z udziałem Stefana Kisielewskiego, po wymianie zdań na temat funkcjonowania instytucji państwa opiekuńczego w liberalnym modelu państwa, zaproponował Kisielowi, żartobliwie wstąpienie do partii socjaldemokratycznej, gdyż ich poglądy są "wystarczająco bliskie"[1].
Janusz Korwin-Mikke nazwał go "swoim sojusznikiem w walce z socjalizmem"[2].
Śp. Maciej Rybiński podczas konferencji "Pamięci Kisiela" zorganizowanej w 2006 r. wspominał: "moje pokolenie - a w nim ludzie, którzy czytali "Kisiela" ze świadomością - zawdzięczają mu wiedzę na temat rzeczy podstawowych, której nie można było dowiedzieć się z innych źródeł"[3].
Premier Donald Tusk podczas uroczystej gali rozdania reaktywowanych nagród Kisiela w 2010 r. mówił o "całej generacji zakochanej w Kisielu"[4].
|
|
Więcej…
|
|
|
Wpisany przez Tomasz Brzustowski
|
|
sobota, 02 lipca 2011 21:14 |
|
W lipcu mija kolejna rocznica „spisku komandorów”, procesu w wyniku którego zapadły wyroki śmierci oraz kary wieloletniego więzienia, wobec wysokich oficerów powojennego Wojska Polskiego oskarżonych o spisek przeciwko władzy ludowej. Tak się w tym roku składa, że równocześnie ruszył proces byłego stalinowskiego prokuratora Kazimierza G, oskarżonego przez Instytut Pamięci Narodowej o bezprawne przedłużanie aresztów więźniom Informacji Wojskowej. IPN zarzucił pułkownikowi m.in. bezprawne przedłużenie aresztu kmdr. Wacławowi Krzywcowi. G. uważa się za niewinnego. Twierdzi, że areszty przedłużył na wniosek śledczych, i że nie wiedział o wymuszanych zeznaniach. Jak stwierdził: „nie mogłem sądzić, że przedwojenny oficer zeznaje nieprawdę” (Źródło: Gazeta Prawna, TVN24 oraz Dziennik).
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Tomasz Brzustowski
|
|
sobota, 24 lipca 2010 22:23 |
|
Poniższy artykuł jest zapowiedzią obszerniejszej publikacji, pod tym samym tytułem, która ukazała się na rynku w tym roku. Szczegóły dostępne są na stronie wydawcy.
Śledząc coraz to nowe doniesienia prasowe z lustracyjnego frontu, a szczególnie te dotyczące Kościoła, pamiętać należy o jednym: Kościół katolicki był przede wszystkim ofiarą działań UB/SB. Łatwo jest o tym zapomnieć przyglądając się toczącej się w Polsce dyskusji o teczkach komunistycznej bezpieki.
Szczególnie dużym zainteresowaniem "esbecji" cieszyły się kurie biskupie, a wraz z nimi oczywiście biskupi. Lubelski biskup Piotr Kałwa, który objął diecezję w 1949 roku po swoim poprzedniku Stefanie Wyszyńskim, cieszył się dużym zainteresowaniem bezpieki przez cały czas sprawowania swojej posługi.
|
|
Więcej…
|
|
|
Wpisany przez Tomasz Brzustowski
|
|
środa, 01 września 2010 20:13 |
|
Krótka zachęta do lektury. Ukazała się moja publikacja "Studium perfidii" poświęcona w głównej mierze osobie lubelskiego biskupa Piotra Kałwy – następcy Stefana Wyszyńskiego w lubelskiej katedrze. Bp. Kałwa to jak dotąd jeden z najmniej znanych, niepokornych biskupów czasów Polski Ludowej. Bezpieka zrobiła naprawdę wiele, aby utrudnić jego działalność. UB i SB werbowały do współpracy jego najbliższych współpracowników, zakładano podsłuchy w kurii, tworzono anonimy, organizowano prowokacje, polowano na wszelkie kompromitujące zachowania duchownego (również na plaży). Wszystko to robiono po to, aby hierarchę zmusić do uległości. Czy te zabiegi odniosły sukces? Jak dalece władzy ludowej udało się spacyfikować lubelski Kościół? Jak wyglądała społeczność ludzi wierzących oraz świat lubelskich duchownych zza biurka oficera bezpieki? Na te pytania próbuje odpowiedzieć autor tej książki. Publikacja oparta jest głównie na aktach zachowanych w lubelskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej, choć nie jest to jedyne źródło i archiwum wykorzystane w tej publikacji. Uzupełnieniem źródeł historycznych jest „Notatnik duchowy”, który pozostawił po sobie biskup Kałwa. „Studium perfidii” nie jest jednak biografią biskupa. Jest to również próba spojrzenia na lubelskie środowisko związane z Kościołem i na jego funkcjonowanie w PRL.
Publikację można zamówić m.in. na stronie wydawnictwa
Artykuł "Studium perfidii", z którym mozna zapoznać się na tej stronie jest krótką zapowiedzią tej publikacji.
Tomasz Brzustowski, Studium perfidii. Bezpieka wobec lubelskiego Kościoła katolickiego za czasów biskupa Piotra Kałwy w latach 1949-1974, Lublin 2010.
Wydawca: P.W. „UNIGAZ” Sp. z o.o.,
Okładka miękka, ss. 280, format 24 x 17 cm.
ISBN 978-83-929644-0-7
|
|
Zmieniony: sobota, 04 czerwca 2011 13:54 |
|
Wpisany przez Tomasz Brzustowski
|
|
sobota, 24 lipca 2010 23:40 |
|
Połączenie satanizmu z muzyką rockową we wszelkich jej odmianach, od początku powoduje cierpnięcie skóry na plecach. Niekiedy same nazwy zespołów jak: Death (Śmierć) czy Suicidal Tendencies (Tendencje Samobójcze) czy po prostu Christian Death i Satan zmuszają do zadania sobie pytania: czy to tylko idiotyczne żarty speców od public relations czy też makabryczna prawda o rocku i jego wykonawcach?
|
|
Zmieniony: poniedziałek, 20 września 2010 20:34 |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 2 |